Cztery czeskie sposoby serwowania piwa w Browarni


Tajemnica piwnych Czech
Czeska kultura piwna jest co najmniej fascynująca i odmienna od polskiej. Nasi południowi sąsiedzi piją piwo w gospodach piwnych, czyli odpowiednikach polskich pubów, gdzie panuje niesamowity klimat, a wieczorami jest gwarno i tłoczno. W miejscach odwiedzanych przez mieszkańców spotykają się kobiety i mężczyźni, urzędnicy i robotnicy, siedząc przy wspólnych ławach. Zamiast znanych nam doskonale rachunków, kelnerzy zostawiają na stołach karteczki, na których zakreślają każde kolejne, wypite piwo. Natomiast opróżnienie kufla do dna oznacza, że kelner powinien podać kolejną porcję złocistego trunku.

Jedno piwo, 4 sposoby podania:

Hladinka

To szczyt umiejętności nalewania piwa „na raz”. Piwo nalewane „na gładko” ma idealnie gęstą, kremową pianę, która jest mokra i pełna piwa, a jej powierzchnia jest delikatna i równa. Po jej upiciu na ściankach kufla tworzą się kółeczka, tzw. odbicia lustra. Tak podawane piwo to prawdziwe piwne doznanie.

Cochtan
Kufel napełniany „na jeden raz”.  
Tak nalane piwo ma w sobie najwięcej naturalnego CO2. Piwo wydaje się być pełne i niezwykle mocne. Czochtan, jak mówią Polacy, to piwo bez piany dla prawdziwych smakoszy, którzy wiedzą jak je pić.


Mliko
Kufel wypełniony po same brzegi pianą, pełną piwa. Na pierwszy rzut oka wygląda na szklankę mleka. Sekret „mleka” można odkryć tylko wtedy, jeżeli wypije się go od razu po nalaniu.


Snyt
Kufel wypełniony do 2/3 objętości kilkucentymetrową warstwą piwa, przykrytą jasną, gęstą pianą. Dawniej pito Snyt, aby sprawdzić jakość piwa ze świeżo otwartej beczki. Nalewa się go „na raz”, tworząc gęstą pianę, dzięki czemu piwo uwydatnia swoje właściwości orzeźwiające. Idealny kiedy ma się ochotę na małe piwo.